Jesteśmy najlepsi

Aktualności

Aenean sagittis mattis purus ut hendrerit. Mauris felis magna, cursus in venenatis ac, vehicula eu massa. Quisque nunc velit, pulvinar nec iaculis id, scelerisque in diam. Sed ut turpis velit. Integer dictum urna iaculis vestibulum finibus. Etiam tempus dictum rhoncus. Nam vel semper eros. Ut molestie sit amet sapien vitae semper. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. 

27 września 2020
  Jesień, prywatnie bardzo ją lubię, szczególnie jej przyjazną twarz w postaci polskiej złotej jesieni
16 września 2020
Nie wiem jakie macie poglądy na temat pandemii i noszenia maseczek. Jak to się

Obserwuj Kasjerkę

Spod Lady

na Facebook'u

Obserwuj stronę

Spod Lady

na Facebook'u

Dołącz do grupy

Spod Lady

na Facebook'u

Świat widziany spod lady marketu: Biedronka, Lidl, Tesco, Dino, Lewiatan, Stokrotka, Carrefour, Castorama, Intermarche, Kaufland, Żabka

Strona Spod Lady

POWRÓT

 

W marketach, w czasie przyjmowania dostawy pracownicy używają elektrycznych wózków do przewożenia palet z towarem. Podjeżdżają też wózkami z paletą, by rozłożyć towar na półkach. W czasie wzmożonego ruchu nie jest to łatwe zadanie.
Szczególnie w marketach, w których alejki są ciasne, bo pracodawca wymaga wystawiania towaru we wszelkich możliwych miejscach, dostawiania go na paletach, by tylko był dostępny dla klienta.
Dbanie o bezpieczeństwo klientów, towaru oraz własne leży oczywiście po stronie pracownika. Bezwzględnie.

Tylko czy to oznacza, że klient ma prawo w ogóle nie troszczyć się o własne bezpieczeństwo?


Moment spotkania się pracownika jadącego z paletą i klienta chcącego po jakiś towar sięgnąć, przejść w inne miejsce jest ciekawym testem kultury, postawy jaką przybieramy, ogólnie testem tego, jak traktujemy drugiego człowieka.
Wielokrotnie w ciągu zmiany mamy do czynienia z różnymi zachowaniami w takich sytuacjach.


Bardzo lubię klientów, którzy widząc, że prowadzę wózek z paletą sami usuwają się do sąsiedniej alejki, bez proszenia, bez zwracania uwagi, po prostu rozumieją o co chodzi i z własnej woli chcą pomóc zachować bezpieczeństwo.


Spotykam też osoby, które same z siebie nie zwracają uwagi na to, że jedzie wózek z paletą, zajęte swoimi sprawami nawet tego nie zauważają, ale grzecznie poproszone chętnie schodzą z drogi, rozumieją, że to konieczne i nie mają problemu z taką chwilową niedogodnością.


Zdarza się też, że jadąc z towarem słyszę mówione niby nie do mnie, niby mimochodem rzucane do osoby towarzyszącej uwagi, że nie da się tu normalnie zrobić zakupów, albo wyrażane dobitniej: pier*dolę, wszędzie palety nie da się przejść.
Proszę mi wierzyć, nikt mając miejsce na magazynie nie wystawia palet na sklep tylko po to, by utrudnić sobie i innym życie.
Muszę z tymi paletami wyjechać, muszę bezpiecznie przejechać, inaczej jutro nie będzie nic na półkach. Tymczasem klient z takim nastawieniem wcale nie jest chętny ustąpić mi drogi, widząc, że jadę lub widząc, że czekam by zszedł z drogi, nawet wprost o to poproszony wcale nie ma takiego zamiaru, bo przecież ON JEST TU PANEM – w swoim mniemaniu. Być może czuje się dzięki takiej postawie ważniejszy, ale utrudnia tym bardzo pracę i naraża na niebezpieczeństwo i siebie, i innych.
Czy odrobina wyrozumiałości aż tyle kosztuje?

 

Najbardziej niebezpieczni są jednak klienci nieprzewidywalni, akrobaci, którzy widząc stojący wózek, przechodzą, przeskakują przez widły, podchodzą pod jadący wózek, wciskają się obok palety, bo zdążą, bo się zmieszczą, bo im się spieszy, bo dlaczego mają czekać, bo … nie zdają sobie sprawy co może się stać? Nie zaprzątają sobie tym głowy? Brak im wyobraźni, czy mają zbyt dobre mniemanie o swojej sprawności i sprycie?
Bezsporną kwestią jest, ze to pracownik odpowiada za bezpieczeństwo. Tylko czy w imię racji warto się narażać na ubytek zdrowia, może nawet utratę życia?
Uważajmy na siebie nawzajem, szanujmy się wzajemnie, szanujmy role jakie spełniamy w tej samej przestrzeni. Ja, jako pracownik szanuję to, że klient przychodzi zrobić zakupy, chciałabym, by klient szanował, że jestem tam, by wykonywać (także dla niego) swoją pracę.

 

Podobnie jest, gdy pracownik stara się umyć podłogę, maszyna myjąca na pewno jest mniej niebezpieczna, ale też nie zatrzymuje się w miejscu, więc tutaj także potrzebna jest rozwaga, współpraca i wzajemny szacunek, by nikomu nie stało się nic złego.


Pozdrawiam rozsądnych, uprzejmych, wyrozumiałych klientów i bardzo im za taką postawę dziękuję, mniej cierpliwych proszę o więcej spokoju i wyrozumiałości, a nieuważnych, czy też nazbyt odważnych bardzo proszę – nie narażajcie nas i siebie na konsekwencje wypadku, te kilka chwil oczekiwania na przejazd wózka nikogo nie zbawi, a odpowiedzialność i rozsądek mogą uratować czyjeś zdrowie lub życie.

Piszcie jak to jest w waszych sklepach? Zawsze jest bezpiecznie? Uważacie na siebie i innych?


 

Maszyna w alejce marketu, ustąpisz pierwszeństwo przejazdu?
30 maja 2020

Z drogi śledzie, bo maszyna jedzie

27 września 2020
  Jesień, prywatnie bardzo ją lubię, szczególnie jej przyjazną twarz w postaci polskiej złotej jesieni
16 września 2020
Nie wiem jakie macie poglądy na temat pandemii i noszenia maseczek. Jak to się
30 sierpnia 2020
  Pamiętacie Gang Świeżaków? Od nich wszystko się zaczęło. Na początku nikt nie chciał Karty

Aktualności / BLOG

"Klienci nie są najważniejsi. Pracownicy są najważniejsi. Jeśli zadbasz o swoich pracowników, oni zatroszczą się o klientów."    -Richard Branson-