Jesteśmy najlepsi

Aktualności

Aenean sagittis mattis purus ut hendrerit. Mauris felis magna, cursus in venenatis ac, vehicula eu massa. Quisque nunc velit, pulvinar nec iaculis id, scelerisque in diam. Sed ut turpis velit. Integer dictum urna iaculis vestibulum finibus. Etiam tempus dictum rhoncus. Nam vel semper eros. Ut molestie sit amet sapien vitae semper. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. 

15 stycznia 2021
Inspiracją do tego wpisu stała się dla mnie dyskusja pod pytaniem dziewczyny, która niedawno
06 grudnia 2020
Niech mi ktoś powie, że nie dożyliśmy dziwnych czasów w dziwnym świecie, nooo może

Obserwuj Kasjerkę

Spod Lady

na Facebook'u

Obserwuj stronę

Spod Lady

na Facebook'u

Dołącz do grupy

Spod Lady

na Facebook'u

Świat widziany spod lady marketu: Biedronka, Lidl, Tesco, Dino, Lewiatan, Stokrotka, Carrefour, Castorama, Intermarche, Kaufland, Żabka

Strona Spod Lady

POWRÓT

Poważnym problem w sklepach samoobsługowych jest utrzymanie porządku na sali sprzedaży.

 

Możecie mi wierzyć lub nie, każdy produkt, nawet lizak, drops,czy batonik mają zaplanowane, z góry określone miejsce, w którym powinien się znajdować dany towar.

 

Możecie mi wierzyć lub nie, pracownicy wykładając produkt kładą go na półkę, według tego planu. Wykładają go we właściwym miejscu.


Jak to się więc dzieje, że kiedy chcesz kupić frytki w zamrażarce znajdujesz nadgryzionego pączka, sięgasz po zgrzewkę napoju, a za nią widzisz kostkę masła, chcesz wybrać bluzkę dla córki, a pod nią leżą rozmrożone lody albo 'pachnąca' makrela ...

 

Tym produktom nie wyrosły nogi, ani skrzydła, żadna złośliwa wróżka nie machnęła różdżką i nie poprzestawiała na regałach produktów gdzie popadnie, a jednak ... w jakichś tajemniczych okolicznościach znalazły si e one tam, gdzie nigdy nie powinny się znaleźć.

 

Ileż razy widząc, że klient zamiast na ladę odkłada produkt z wózka między gumy i batoniki lub pod torby zakupowe proszę by mi je podał, jeśli z nich rezygnuje, ja je za chwilę odniosę...

I w tym miejscu bardzo często pojawia się komentarz:
- Ciekawe, czy u siebie w domu też tak robi, czy w domu też rzuca wszystko wszędzie gdzie popadnie?

Moim zdaniem nic mi, czy komu innemu do tego, co kto robi i jak ma we własnym domu, bo jak mówi przysłowie:
-"Co komu do domu jak chałupa nie jego?"
W domu może sobie mieć tak, jak mu pasuje, może mieć wszystko na błysk, a może mieć swój nieład, to jego sprawa.
Jedyne co mnie interesuje w tym momencie to to, jak dana osoba zachowuje się w sklepie.


Co mi po tym, że ktoś w domu wszystko ma na tip top, jak w sklepie rzuci mi lody albo mięso między reklamówki, bo to nie jego dom, nie on będzie to sprzątać.
I co mi do tego, że w domu ma górę naczyń do pozmywania i brudną podłogę, jeśli w sklepie rezygnując z czegoś odkłada to kulturalnie na swoje miejsce?

Nic mi do tego jak kto ma w domu, nie ma więc sensu zastanawiać się jak ktoś postępuje w swoim domu ze swoimi rzeczami - to wyłącznie jego sprawa.

 

W sklepie to zupełnie co innego. Tutaj znajduje się w przestrzeni publicznej, a nie prywatnej. Tutaj obowiązują więc pewne normy społeczne wzajemnego szacunku i zrozumienia.

Tutaj zachowanie jednej osoby przynosi skutki, które mają wpływ na innych, dlatego nie jest jego osobistą sprawą czy odłoży produkt na miejsce czy rzuci go gdziekolwiek, bo szkoda nóg by go odnosić.

Jeśli go gdzieś rzucisz, miej świadomość, że tak, jak sam nie przywędrował z innej półki, czy lodówki na napoje, tak sam z tych napoi nie trafi z powrotem ani na półkę, ani do lodówki. Ktoś będzie musiał go odnieść - a produkt wymagający warunków chłodniczych zapewne wyrzucić.
Niby co to takiego? Jeden jogurt, jedno opakowanie wędliny, jeden serek, jedno opakowanie mielonego wyrzucone do kosza - może dla ciebie to nic, a dla kogoś głodnego byłoby to wybawienie ...
Może więc warto zamiast żywność w tak niefrasobliwy, wręcz bezmyślny sposób marnować podzielić się nią z kimś potrzebującym?

 

To nie sztuka generalizować i oceniać kogoś, kogo w gruncie rzeczy nie znamy. Nic to nie daje i niczego nie wnosi.
Sztuką jest wzajemnie się szanować.
I szanować produkty, które dziś niby mamy na wyciągnięcie ręki, a za chwilę może ich nie być , przecież doświadczyliśmy tego wszyscy na przełomie marca/kwietnia. Obyśmy nie musieli doświadczyć jeszcze dotkliwiej zanim się opamiętamy.

 

Zdjęcie znalezione tutaj:https://www.facebook.com/photo.php?fbid=3521461167888443&set=a.142732515761342&type=3&theater&ifg=1

 

 

 


 

 

 

 

 

 

co robią bułki na półce z piwem?
07 czerwca 2020

Co komu do domu ...

15 stycznia 2021
Inspiracją do tego wpisu stała się dla mnie dyskusja pod pytaniem dziewczyny, która niedawno
06 grudnia 2020
Niech mi ktoś powie, że nie dożyliśmy dziwnych czasów w dziwnym świecie, nooo może
05 listopada 2020
Zamykane są cmentarze. Zamykane są knajpy. Zamykane są sklepiki w galeriach. Zamykane są kina.

Aktualności / BLOG

"Klienci nie są najważniejsi. Pracownicy są najważniejsi. Jeśli zadbasz o swoich pracowników, oni zatroszczą się o klientów."    -Richard Branson-