Jesteśmy najlepsi

Aktualności

Aenean sagittis mattis purus ut hendrerit. Mauris felis magna, cursus in venenatis ac, vehicula eu massa. Quisque nunc velit, pulvinar nec iaculis id, scelerisque in diam. Sed ut turpis velit. Integer dictum urna iaculis vestibulum finibus. Etiam tempus dictum rhoncus. Nam vel semper eros. Ut molestie sit amet sapien vitae semper. Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. 

05 listopada 2020
Zamykane są cmentarze. Zamykane są knajpy. Zamykane są sklepiki w galeriach. Zamykane są kina.
25 października 2020
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut

Obserwuj Kasjerkę

Spod Lady

na Facebook'u

Obserwuj stronę

Spod Lady

na Facebook'u

Dołącz do grupy

Spod Lady

na Facebook'u

Świat widziany spod lady marketu: Biedronka, Lidl, Tesco, Dino, Lewiatan, Stokrotka, Carrefour, Castorama, Intermarche, Kaufland, Żabka

Strona Spod Lady

05 listopada 2020
Zamykane są cmentarze. Zamykane są knajpy. Zamykane są sklepiki w galeriach. Zamykane są kina. Zamykane są teatry. Zamykane są szkoły. Zamykane są urzędy. Zamykane są przychodnie. Za to Markety? Markety mają wydłużane godziny pracy!  Komuś chyba wydaje się, że kasjerzy to cyborgi! Nie, nie będę przytaczać wierszyka krążącego w necie o kasjerach wyklętych. Bo choć rozumiem ideę i przekaz, że też jesteśmy ważni, to czuję, że taki dobór słów jest na wyrost. Z pokorą uważam że kasjerom jednak daleko do żołnierzy wyklętych. I do ich poświęcenia. Po prostu. I nie, nie będę pisać, że jak medycy jesteśmy na pierwszej linii frontu, bo nie uważam że tak jak oni ratujemy życie innych. Nikogo nie ratujemy. My tylko obsługujemy. Ale i w jakimś stopniu ryzykujemy. Każdego dnia stykamy się z dziesiątkami jak nie setkami klientów. Każdego dnia się narażamy. Mimo zamontowanej przesłony z pleksy. Mimo założonej maseczki. Mimo rękawiczek i zdezynfekowanych dłoni. Nikt mi nie powie, że narażamy się mniej niż urzędnik, gdyby przyjmował petentów w swoim gabinecie 1:1. Niż kelner gdyby obsługiwał gości przy stoliku, niż klient gdyby wypił kawę albo zjadł obiad w knajpce. I nie, nie namawiam do zamykania marketów w kolejnych obostrzeniach. Wszyscy wiemy, że każdy musi zrobić zakupy, by jakoś funkcjonować! Pytam jedynie jaki sens ma to, że ktoś nie może nic załatwić w urzędzie, nie może wejść na obiad do restauracji, nie może w galerii kupić butów czy kurtki, nie może pójść na wykład na uczelnię, nie może usiąść w szkolnej ławce, nie może tego czy owego by siebie lub kogoś nie zarazić. Ale spokojnie MOŻE wejść do Biedronki, Lidla, czy innego Tesco.  Pytam jak to jest, że żeby jedna osoba mogła wejść na wizytę do lekarza, o ile w ogóle przyjmuje, to MUSI poddać się zmierzeniu temperatury, wypełnić ankietę, czy nie miała kontaktu z kimś chorym itp, gdzie wizyta jest 1:1, a do marketu wchodzą dziesiątkami, setkami i nikt nawet nie pyta, czy ktoś nie jest czasem na kwarantannie ... Każdy musi zrobić zakupy. Ale można chyba zachowywać się na nich w sposób odpowiedzialny? Mi już się nie chce nawet pisać o tym jak klienci zdejmują rękawiczki i maseczki, by poślinić reklamówkę, która nie chce się otworzyć, jak tymi samymi rękami macają po chwili owoce, warzywa, czy pieczywo, jak ślinią palce, żeby rozdzielić i wyjąć z portfela banknot, by nam go podać, jak podają drobne na swojej dłoni, byśmy je sobie wybierali ... o tym już było i z tym raczej nie wygramy, ale czy naprawdę trzeba robić te zakupy w nocy? o 2:00, o 3:00, czy o 4:00 nad ranem? Ludzie, naprawdę nie da się o innej porze?
25 października 2020
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum
23 października 2020
Łzy cisną się do oczu, a ciśnienie skacze w żyłach na wieść o tym, jaki nam, kobietom, los zgotowało nasze Państwo. To, że wprowadzają zalecenia i egzekwują ich przestrzeganie jakby stanowiły Prawo, przestało kogokolwiek dziwić. Przyszła więc kolej, by wykorzystać moment, że kobiety nie mają żadnej szansy protestu, obrony, czy sprzeciwu, żadnej, bo przecież każde zgromadzenie zostanie przez PISlicję rozgromione w fałszywej trosce o NASZE ZDROWIE ... czujecie tę hipokryzję? W trosce o nas zabiera nam się podstawowe prawa o stanowieniu o sobie i swojej rodzinie, odbiera nam się prawo do wyboru i podjęcia AUTONOMICZNEJ decyzji jak chcemy i jesteśmy w stanie zachować się w trudnej sytuacji, czemu jesteśmy a czemu nie jesteśmy w stanie podołać. I ILE UDŹWIGNĄĆ. Zdecydowali. Bez litości. Bez empatii. Bez zrozumienia. BEZ NAS. O NAS. Zdecydowali. Pod przykrywką PANDEMII wtedy, gdy nic nie można zrobić, bo wprowadzili czerwoną strefę i będą mówić, że ekstremiści mają za nic cudze zdrowie i nie stosują się do zaleceń wydanych dla NASZEGO DOBRA. Wprowadzili gromadzenia tylko do 5 osób! żebyśmy nie mogły wyjść na ulicę i protestować! Dla czyjego i jakiego dobra ja się pytam? Gdzie widzicie obłudnicy to dobro? w czym je dostrzegacie? W psychicznym łamaniu kobiety zmuszonej przez kilka miesięcy żyć w poczuciu, że dzieciątko, które się w niej rozwija nie ma żadnej, ale to żadnej szansy na rozwój i życie, za to ma zagwarantowane, że każdą sekundę swojego życia przecierpi niewyobrażalnie aż w męczarniach skona, tylko po to, by jakiś ksiądz mógł dostać kasę za pochowanie jego maleńkiego ciałka?  Hańba. Hańba dla POLSKI, że tak nieludzko traktuje swoje córki, kobiety, obywatelki. HAŃBA.
27 września 2020
  Jesień, prywatnie bardzo ją lubię, szczególnie jej przyjazną twarz w postaci polskiej złotej jesieni ... Ale ona wydaje się ostatnio zapominać, że ma takie piękne oblicze. Pogoda jednego dnia serwuje nam upał, że można się opalać na plaży, a kolejnego słota, zimno, wiatr, że trzeba ubierać kurtkę ... ech ... Dla mnie jesień, to czas zbierania grzybów, kasztanów, żołędzi, złotych liści. Czas lampionów i dekoracji z dyni. Czas otulania kocykiem i delektowania się ulubionymi herbatkami i ciasteczkami. Czas wieczorów z książką, czy z serialem. Czas spędzony z psem i kotem wtulonym w moje stopy. Ale jesień to także czas katarów, kaszlów, przeziębień i infekcji. Łapią je nasi klienci i ich pociechy. Łapią i nam przynoszą. Przynoszą w myśl zasady, że "Pan Bóg kazał się dzielić". Przynoszą, bo po drodze od lekarza zawsze trafi się jakaś biedra, więc idąc na zwolnienie  można i trzeba się zaopatrzyć w cytrynkę, imbir i miodek, przy okazji dorzucić kilka innych drobiazgów do koszyka, a później się dziwić, za co ja te 248,49 zł zapłaciłam? i dlaczego naklejek tak mało dostałam?  I przynoszą, bo przecież fajnie zahaczyć o jakiś lidl, czy kaufland po drodze idąc do apteki, przy okazji kupić coś na rosołek, na wzmocnienie, a czy to moja wina, że fajną promkę na przemysłówkę zrobili? Z gorączką czy nie z gorączką okazji nie przepuszczę ... Nic mi nie będzie jak trochę pobuszuję po sklepie, przecież zaraz i tak idę na zwolnienie to się potem spokojnie wykuruję ...  Super, dziękujemy za tę pełną poświęcenia niefrasobliwość ...  Pani może ma tę możliwość i komfort, że spokojnie może skorzystać z L4, gdy dziecko się przeziębi, może ma Pani tę możliwość i komfort samej skorzystać ze zwolnienia, by dojść do siebie po grypie i wrócić do pracy w pełni sił. Dla kasjerki to ostateczność. Kasjerka wie, że i bez zwolnień ciągną w sklepie z obsadą ostatkiem sił, więc nie chce tego robić kierownikowi i załodze. Wie, że jak zawali i weźmie wolne koleżanki będą miały przechlapane, bo będą pracować w zmniejszonym składzie, a klienci niewzruszenie będą się domagali otwarcia kolejnej kasy, nieważne kto i nieważne skąd, ale ma przyjść i ją otworzyć, bo to skandal, żeby w kolejce czekać. Kasjerka wie, że dziewczyny nie zapomną jej takiego numeru i gdy następnym razem będzie prosić o wolne konkretnego dnia albo będzie chciała się zamienić z kimś na inną zmianę nie zgodzą się, bo wcześniej poszła na L4 i wystawiła je do wiatru. Poza tym kasjerka wie, że dla firmy jest dobra i potrzebna dopóki jest zdrowa i dyspozycyjna, a kiedy zacznie niedomagać stanie się zbędnym balastem, który szybko i bez skrupułów zostanie wymieniony na lepszy model. Wreszcie, kasjerka wie, że 3 dni chorobowego to utrata wszelkiej premii i dodatków, czyli lwiej części jej niewysokich dochodów. Nie stać jej na to. Po prostu. Broni się więc przed L4 i opieką na dziecko ze wszystkich sił. Korzysta z tych 'przywilejów' w ostateczności, bo boi się o swój byt i utratę pracy. Będąc w lepszej sytuacji i nie mając takich rozterek postaraj się nie 'sprzedawać' jej swoich jesiennych niedomagań. To, co dla jednych jest zwyczajnym, oczywistym, niezbywalnym prawem, dla innych pozostaje luksusem, na który nie może sobie ot tak pozwolić, bo zapłaci za to zbyt wysoką cenę.  Cieszmy się urokami jesieni i trzymajmy zdrowo! Post można polubić i udostępnić klikając  ==> Spod Lady

BLOG   -    Czyli wyciągnijmy coś spod lady

Blog
Spod
Lady

05 listopada 2020
Zamykane są cmentarze. Zamykane są knajpy. Zamykane są sklepiki w galeriach. Zamykane są kina. Zamykane są teatry. Zamykane są szkoły. Zamykane są urzędy. Zamykane są przychodnie. Za to Markety? Markety mają wydłużane godziny
25 października 2020
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex
23 października 2020
Łzy cisną się do oczu, a ciśnienie skacze w żyłach na wieść o tym, jaki nam, kobietom, los zgotowało nasze Państwo. To, że wprowadzają zalecenia i egzekwują ich przestrzeganie jakby stanowiły Prawo, przestało
27 września 2020
  Jesień, prywatnie bardzo ją lubię, szczególnie jej przyjazną twarz w postaci polskiej złotej jesieni ... Ale ona wydaje się ostatnio zapominać, że ma takie piękne oblicze. Pogoda jednego dnia serwuje nam upał, że
16 września 2020
Nie wiem jakie macie poglądy na temat pandemii i noszenia maseczek. Jak to się mówi, ilu ludzi tyle poglądów. A w tej kwestii domysłów i najróżniejszych, także spiskowych, teorii nie brakuje. I w
30 sierpnia 2020
  Pamiętacie Gang Świeżaków? Od nich wszystko się zaczęło. Na początku nikt nie chciał Karty moja Biedronka, nikt nie chciał naklejek. Kasjerzy proponowali, a ludzie stukali się w głowy. Pani, a po co mi
"Klienci nie są najważniejsi. Pracownicy są najważniejsi. Jeśli zadbasz o swoich pracowników, oni zatroszczą się o klientów."    -Richard Branson-